17.05.2017

Za czeskimi, grubymi murami

Jeśli mamy przyjemność przebywać w Dusznikach dłuższy czas lub jest to nasza kolejna wizyta i szukamy odmiany od tego, co już poznaliśmy, warto pomyśleć o odrobinę dalszych, za to oryginalnych atrakcjach. Dziś proponujemy wycieczkę dla wielbicieli historii i obiektów wojskowych i… będzie to wycieczka zagraniczna. Spokojnie. Nie potrzebujemy paszportu, nie przyda się zielona karta, ani wiza. Nie czeka nas też wielogodzinna podróż, bo do najdalej położonego z celów wyprawy mamy niecałe trzydzieści kilometrów.

Z Dusznik Zdroju do czeskiej granicy z powodzeniem można dojść pieszo. Teoretycznie plan wyprawy udałoby się zrealizować na piechotę, ale byłoby to bardzo męczące i zajęło dużo czasu. Tym najbardziej wytrwałym można polecić rower, jednak i tu koniecznie trzeba pamiętać, że dystans nie jest mały, a ze względu na przewyższenia droga może okazać się wyczerpująca. Radzimy raczej skorzystać z samochodu lub komunikacji autobusowej. Naszym celem będzie miasto Nachod i jego niedalekie okolice. Aby dotrzeć tam komunikacją musimy najpierw dojechać do Kudowy Zdroju i tam zaliczyć przesiadkę. Jeśli korzystamy z samochodu, droga wypadnie nam wojewódzką ósemką aż do granicy czeskiej i dalej drogą trzydzieści trzy lub ewentualnie odbijemy z ósemki  w lewo w Lewinie Kłodzkim, kierując się na przejście w miejscowości Kocioł i dalej przez Olesnice v Orlickych Horach, Novy Hradek, Borovą i Ceską Cermną. Przejazd ósemką jest najprostszy i najszybszy.

Naszym pierwszym celem będzie Dobrosov i będąca pozostałością po czechosłowackich umocnieniach przygranicznych z tysiąc dziewięćset trzydziestego ósmego roku twierdza artyleryjska. Zobaczymy tu ładnie utrzymany bunkier artyleryjski Zeleny i bunkier sztabowy Mustek oraz niedokończony budynek twierdzy, która w założeniu miała bronić doliny Nachodu. W udostępniających swoje podziemne wnętrza bunkrach zobaczyć można między innymi ciekawą wystawę miniatur dokumentującą armię czechosłowacką z okresu pierwszej republiki, a na powierzchni ziemi biegnie dobrze przygotowana ścieżka dydaktyczna.

Post udostępniony przez Radek Strnad (@radekstrnad9)

W pobliżu, nieco bardziej na wschód, znajdziemy kolejny przedwojenny bunkier. Jest on o tyle interesujący, że w czasach dyktatury komunistycznej, w ramach tajnej operacji o kryptonimie Kahan III, rozpoczęto jego przebudowę na bunkier przeciwatomowy.  Dziś znajdziemy tu niewielkie, ale warte zobaczenia muzeum zimnej wojny.

Z Dobrosova przenosimy się do pobliskiego Nachodu, gdzie nad urokliwym miasteczkiem góruje twierdza znacznie starsza od oglądanej przed chwilą. Pięknie prezentujący się zamek to obecnie charakterystyczny dla baroku ozdobny styl rokoko, ale jego historia sięga do średniowiecza. Już w trzynastym wieku stanęła tu warownia strzegąca strategicznego szlaku handlowego między Czechami a Ziemią Kłodzką. Imponujące rozmiarami, pięciodziedzińcowe zamczysko udostępnia kilka tras zwiedzania. Można w nim organizować okolicznościowe imprezy, lub skorzystać z bogatej oferty kulturalnej, a jeśli planujemy dłuższy pobyt w Nachodzie możemy zafundować sobie nocleg w komnacie pamiętającej czasy rycerzy i księżniczek. Wypada jeszcze wspomnieć, że jedną z atrakcji nahodskiego zamku stanowią dwa sympatyczne niedźwiedzie – Daszeńka i Ludwik. Dodajmy, że imponujących rozmiarów miś Ludwik jest ponoć największym niedźwiedziem w całych Czechach.

Post udostępniony przez Efík (@e_fik)

Po zwiedzeniu zamku wracamy do okresu przedwojennego. Kierując się w stronę polskiej granicy mamy po drodze Skansen Fortyfikacji Beloves obejmujący trzy duże obiekty: schrony Brezinka, Lom i Voda. Jest to część jednej z artyleryjskich grup warownych powstałych w latach trzydziestych na granicach Czachosłowacji. W schronach Lom i Voda przygotowano muzeum, wystawę i mini księgarnię, ale na największą uwagę zasługuje Brezinka, która choć podczas wojny została poważnie uszkodzona, za sprawą grupy pasjonatów została odrestaurowana, w pełni wyposażona i uzbrojona. Przygotowany dla ponad trzydziestu żołnierzy, wyposażony w armatę przeciwpancerną i sześć cekaemów, zabezpieczony ścianami z żelbetonu (ich grubość wynosi w zależności od miejsca od jednego do dwóch i pół metra) schron, po piętnastu latach wytężonych prac stanowi dziś jeden z najlepszych tego typu zabytków na świecie.

Aby przypieczętować sukces wyprawy, zanim wyruszymy w drogę powrotną, proponujemy zatrzymać się w Nachodzie, zasiąść w którejś z przyjemnych knajpek i popróbować czeskiej kuchni. Tradycyjne knedliki z gulaszem i pienisty Primator z miejscowego browaru Pivovar Náchod ukoronują pełen wrażeń i atrakcji dzień.

Odpalamy wyciągi!

Czytaj więcej

Narciarski autobus

Czytaj więcej

Biegówkowy świat

Czytaj więcej

Zima w Dusznikach!

Czytaj więcej

Złota Sztolnia – dusznickie górnicze eldorado

Czytaj więcej

Duszniki-Zdrój pod pianką

Czytaj więcej

Odpalamy wyciągi!

Czytaj więcej

Narciarski autobus

Czytaj więcej

Biegówkowy świat

Czytaj więcej

Zima w Dusznikach!

Czytaj więcej

Złota Sztolnia – dusznickie górnicze eldorado

Czytaj więcej

Duszniki-Zdrój pod pianką

Czytaj więcej