01.10.2017

Imbusy i torxy na szlakach

Duszniki-Zdrój wspólnie z pobliskim Nachodem rozpoczynają realizację projektu „Czesko-Polskie doładowanie”, w ramach którego na terenie obu miast w tym sezonie powstaną samoobsługowe stacje do naprawy rowerów. Oprócz narzędzi będą one zaopatrzone również w… AED. Co to takiego?

Nasz region jest bardzo chętnie odwiedzany i zwiedzany na dwóch kółkach. W przypadku awarii na szlaku rowerzyści zdani byli dotychczas tylko na własne siły. A przecież nie wszyscy zabierają ze sobą – do plecaka lub saszetki zawieszonej na ramie czy pod siodełkiem – najbardziej choćby podstawowy zestaw narzędzi. A nawet jeśli ktoś jest wyjątkowo przezorny, to przecież nie będzie woził ze sobą całego warsztatu…

Samochody mają przy drogach swoje stacje obsługi, a rowery? Na ich szlakach nic takiego raczej nie spotkacie. Ale oto idzie nowe: koniec z dyskryminacją dla jednośladów napędzanych siłą mięśni! Już w tym sezonie na terenie naszej gminy pojawią się cztery samoobsługowe stacje naprawy rowerów. Powstaną w ramach projektu Czesko-polskie doładowanie – Česko-polské Dobíjení, współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz budżetu państwa w zakresie Programu Interreg V-A Republika Czeska – Polska 2014-2020 za pośrednictwem Euroregionu Glacensis.

Stacje pozwolą na samodzielne przeprowadzenie drobnych napraw i regulacji w rowerze. Na wyposażeniu znajdą się zestawy kluczy, w tym imbusy i torxy. Będą przymocowane do długich stalowych linek, co zabezpieczy je przed amatorami nieswojej własności, a jednocześnie pozwoli na ich wygodne wykorzystanie. Dodatkowo każda stacja będzie posiadała pompkę z uniwersalnymi końcówkami do wentyli rowerowych. Na jednej ze ścian rowerzyści znajdą uchwyt pozwalający podwiesić rower, dzięki czemu dostęp do wielu jego elementów będzie łatwiejszy. Stacje zostaną zamontowane na Rynku, w Parku Zdrojowym, przy Torfowiskach oraz w Zieleńcu. Lokalizacje zostały tak wytyczone, aby urządzenia były jak najlepiej dostępne zarówno dla turystów, jak i mieszkańców.

To jeszcze nie wszystko. Każda ze stacji zostanie wyposażona w AED, czyli zewnętrzny automatyczny defibrylator. Nagłe zatrzymanie akcji serca jest obecnie najczęstszą przyczyną zgonu. Ofiarami padają nie tylko osoby starsze, ale również ludzie w sile wieku, głównie mężczyźni. Ryzyko nagłego zgonu w przedziale wiekowym 15-59 lat jest w Polsce dużo wyższe, niż w krajach Europy Zachodniej. Może je spowodować m.in. wysiłek fizyczny znacznie ponad możliwości organizmu. Tymczasem karetka nie zawsze może dojechać wystarczająco szybko, a na szlak może nie dotrzeć w ogóle. Stąd uzasadniony jest montaż tego typu urządzeń nie tylko w takich miejscach, jak stacje kolejowe, hipermarkety czy budynki użytku publicznego.

AED zamontowane w stacjach serwisowych pozwolą w prosty i bezpieczny sposób – zarówno dla ratującego, jak i poszkodowanego – przeprowadzić akcję ratunkową podczas zatrzymania akcji serca. Nagłe zatrzymanie akcji serca nie polega na jego unieruchomieniu, a na nieprawidłowym funkcjonowaniu. Serce zaczyna pracować w szybki, nieskoordynowany sposób, który uniemożliwia pompowanie krwi do mózgu i innych narządów. W takim przypadku sam masaż, połączony ze sztucznym oddychaniem, nie jest w stanie pomóc sercu wrócić do prawidłowego rytmu pracy. I tutaj właśnie z pomocą przychodzi automatyczny defibrylator.

Wystarczy go włączyć – urządzenie poprowadzi ratującego przez cały proces wyraźnymi i jednoznacznymi komendami głosowymi w języku polskim. Każdą komendę będzie powtarzać tak długo, aż wykonamy ją prawidłowo. Po przyklejeniu elektrod samo przeprowadzi analizę rytmu serca i podejmie decyzję czy potrzebna jest defibrylacja, a o jej przeprowadzeniu uprzedzi użytkownika. Urządzenia dostępne na rynku są już bardzo mocno zaawansowane technologicznie, co zapewnia bezpieczeństwo ratownikowi, jak i osobie poszkodowanej, a ryzyko wykonania wstrząsu elektrycznego w nieuzasadnionym przypadku jest niemal zerowe.

Miejmy nadzieję, że na naszych szlakach nigdy nie dojdzie do potrzeby użycia AED. Ale jeśli będziecie świadkami zatrzymania akcji serca, a w waszym zasięgu znajdzie się automatyczny defibrylator, nie obawiajcie się z niego skorzystać!

Do zobaczenia na rowerowych szlakach!