Obowiązkowym punktem programu dla odwiedzających Duszniki Zdrój jest wizyta w Muzeum Papiernictwa, które jest powodem uzasadnionej dumy uzdrowiska.

Na uwagę zasługuje już sama siedziba – bezcenny, unikatowy na skalę Polski zabytek techniki – siedemnastowieczny młyn papierniczy, położony nad rzeką Bystrzycą Dusznicką, na północnych krańcach miasta, przy trasie biegnącej do granicy z Czechami. Główny budynek datowany jest na 1605 r. Już w chwili powstania był on równie malowniczy, co użyteczny – na parterze produkowano papier, wyższy poziom zajmowały mieszkania, na najwyższym natomiast suszono gotowe arkusze. Sama produkcja była nie lada sztuką. Od wynalezienia papieru, aż do początku dziewiętnastego wieku wykonywany był ręcznie, a proces ten składał się z wielu etapów.

Przede wszystkim gromadzono włókniste materiały (lniane i bawełniane, później również makulaturę), które następnie rozdrabniano. W kolejnym kroku z rozmoczonej masy celulozowej specjalnym sitem czerpano papier. W zależności od wielkości sita i nałożonej na niego ramki otrzymywano pożądaną wielkość arkusza. Płachty mokrego papieru układano na stercie i każdą przekładano filcem lub płótnem, następnie ściskano prasą, by po pozbyciu się większości wody rozwiesić je wreszcie do wyschnięcia. Na koniec prawie gotowy produkt wygładzano w maszynie przypominającej magiel i wyrównywano krawędzie. Mimo że ta technologia może wydawać się nam archaiczna, tak otrzymywany papier był bardzo trwały, mówiono nawet, że nieśmiertelny. Osiągnięcie takiego efektu wymagało czasu i dużej wprawy. Cały proces do dziś robi wrażenie, a najlepiej przekonać się o tym osobiście. To możliwe, ponieważ Muzeum Papiernictwa podtrzymuje wiekowe tradycje i nadal ręcznie wytwarzany jest tu papier – zgodnie ze średniowieczna metodą.

Odwiedzający dusznicki młyn mogą oczywiście ograniczyć się do samego zwiedzania, ale zdecydowanie polecamy uczestnictwo w odbywających się regularnie pokazach i warsztatach. Szczególnie dla odwiedzających papiernię dzieci może być to świetna frajda, połączona z niemałym walorem edukacyjnym. Goście, którzy zdecydują się na udział w warsztatach mogą własnoręcznie wyczerpać kartkę papieru. Dowiedzą się również gdzie wynaleziono papier, z czego go pozyskiwano, oraz jak radzono sobie z tworzeniem znaków wodnych. Ci mniej cierpliwi mogą skorzystać z prac profesjonalistów i w muzealnym sklepiku zakupić wyroby z papieru czerpanego. Dusznicki papier wciąż wykorzystywany jest do przygotowywania okolicznościowych pism, dyplomów, zaproszeń, papeterii i do dziś przypomina o bogatych, papierniczych tradycjach Dolnego Śląska.

Dusznicki młyn to nie tylko skarbnica wiedzy o tajnikach papieru. To również wartościowy zabytek architektoniczny. Elementami charakterystycznymi dla papierni jest dach kryty gontem, zakończony od zachodu barokowym szczytem oraz oryginalny pawilon wejściowy w kształcie wieży. Wewnątrz budynku znajdziemy polichromię z XVII–XIX stulecia.

Warto wiedzieć, że w XVII w. papiernia w Dusznikach była najbardziej cenioną na Śląsku i zaliczaną do pięciu największych w Europie. O jej pozycji świadczy to, że posiadała monopol na dostarczanie papierów do wrocławskich urzędów! Historia głosi, że właśnie na dusznickim papierze Fryderyk Chopin pisał listy podczas pobytu w mieście w 1826 roku. Upływ czasu okazał się sojusznikiem zakładu. Wiek kolejny to okres dalszej rozbudowy i modernizacji. I tak papiernia działała i czerpała papier aż do 1937 r. Niedługo później ostatni właściciel przekazał ją miastu z intencją utworzenia muzeum.

II Wojna Światowa nie oszczędziła niestety młyna. Po jej zakończeniu budynek był opustoszały i zniszczony, ale na szczęście przetrwał, a z nim formy do czerpania papieru i niepowtarzalne elementy wystroju – w tym zabytkowe malowidła ścian i stropów najwyższej kondygnacji. W 2011 r. młyn papierniczy w Dusznikach-Zdroju decyzją Prezydenta RP uzyskał w pełni zasłużony status pomnika historii.

Warto udać się do młyna papierniczego szczególnie w Święto Papieru. To dwudniowa impreza popularyzującą wiedzę o historii i znaczeniu papieru, druku i introligatorstwa, organizowana od 2001 r., przeważnie w ostatni lipcowy weekend — rocznicę powstania muzeum. Zarówno sama impreza i towarzyszące jej atrakcje, jak zwiedzanie muzeum są wtedy bezpłatne.

Cień Czerwonego Barona nad dusznickimi uliczkami

Czytaj więcej

Młyn Papierniczy

Czytaj więcej

Zielone ścieżki zdrowia

Czytaj więcej

Państwo Homolskie, zbójeckie gniazdo i zaginiony sztylet

Czytaj więcej

Za czeskimi, grubymi murami

Czytaj więcej

Torfowisko pod Zieleńcem

Czytaj więcej